Bezsenność, brak regeneracji, uczucie ospałości z rana, płytki sen i zmęczenie w Hashimoto

Można to przypisać wielu przypadłościom i można szukać odpowiedzi na te niedogodności na kilku poziomach. Niestety często jest tak, że aby zadbać o sen, wybieramy jak zawsze, szybkie metody, które działają, ale na krótką metę.
 
Po raz kolejny będę podkreślać, że bagatelizujemy wiele prostych metod, które możemy zrobić dla siebie. Niestety wolimy wziąć parę tabletek na sen, bo tak jest prościej.
 
Oczywiście nie lekceważę takich przypadków, bo czasami suplementacja jest wręcz niezbędna. Często jest jednak tak, że nasz organizm potrzebuje więcej zaangażowania i musimy zadbać o jego najprostsze, ale wręcz fundamentalne potrzeby.
 
Nie można oczekiwać że samochód, który nie jest serwisowany, pojedzie dalej, jeśli tylko dolejemy do niego paliwa „super power”.

Od czego więc zacząć mając Hashimoto?

W pierwszej kolejności od uregulowania hormonu snu jakim jest melatonina. To właśnie ona odpowiada za nasz sen, za jego jakość i to, czy rano budzimy się wyspani i wypoczęci.
 
Jednym z zabójców melatoniny jest niebieskie światło, które pobudza konkretne receptory w oczach i rozbudza organizm. Naukowcy z University of Houston poddali badaniom grupę osób, która w
godzinach wieczornych korzystała w nadmiernej ilości z komórek, laptopów, tv i zrobiła eksperyment, który miał ma celu porównać jakość snu przy zastosowaniu okularów z filtrami blokującymi światło niebieskie.
 
Efekt eksperymentu był zaskakujący. Regularne użycie okularów spowodowało spektakularna zmianę – poziom melatoniny wzrósł u badanych średnio o 58%!!! Naukowcy podkreślali, że był to dużo większy wzrost, niż wzrost po zastosowaniu specjalistycznej suplementacji. Drugą niezwykle ważna informacją było to, że po niedługim czasie stosowania okularów cała gospodarka hormonalna zaczęła się normować, a większość narządów regenerować dużo szybciej.
 
Ja kiedyś tez bagatelizowałam temat snu. Uważałam, że jest to zbyt banalne. Ciągle powtarzałam, że ja jestem tym typem, który chodzi spać po nocach, bo tak ma i nie chciałam wręcz słuchać tych wszystkich teorii, które podważałaby moje przekonania na temat snu. Oczywiście do czasu, kiedy zaczęłam wprowadzać zmiany, zwłaszcza w obszarze rytmu dobowego. W końcu zaobserwowałam nieziemską poprawę samopoczucia.

Jak wyglądało to u mnie:

1.Pierwsza zmianą jaką wprowadziłam, była zmiana godziny, o której się kładę. Idealnie byłoby o 22, ale już wiem, że latem to dla mnie zbyt duże wyzwanie więc 23 to max, a 22 zostawiłam sobie na zimę.
 
2. Przestawiłam swój organizm i staram się jeść bardzo lekkie kolacje. Wolę by mój organizm jednak zajął się regeneracją, niż trawieniem pieczonych żeberek na noc (potrafiłyśmy z Kamilką zafundować sobie kilka takich wieczorów, zwłaszcza wyjazdowych i wiele z nich pamiętam do dziś 😊).
 
3. Wyciszanie – nie potrafię tego wytłumaczyć, ale jestem przykładem osoby, która o 23 potrafiła kiedyś z niezwykłą ekscytacją zabierać się za sprzątanie szafek, odkurzanie, pranie itd. Jakby kolejny dzień zwiastował koniec świata. Oczywiście, kładąc się spać o drugiej, czułam jeszcze większy poziom podniecenia, że obudzę się w takiej nowej, zajebiście czystej rzeczywistości. Już dzisiaj tego nie robię, bo taki mechanizm działania i bycia, niestety bardzo niekorzystnie wpłynął na stan mojego zdrowia. Jeśli nocą moje życie było tak intensywne, wyobraźcie sobie jakie musiało być za dnia 😃Dzisiaj już 1-2 godziny przed snem staram się raczej wyciszać niż pobudzać… Podkreślam „staram się”, bo czasami jest trudno, ale mam coraz większa uważność w tym temacie. Świeczuszka, herbatka wyciszająca, książka, letni prysznic, medytacja, rozluźniająca joga i…
 
4. … coś do czego byłam sceptycznie nastawiona, a już po paru dniach totalnie zmieniłam zdanie. Od tygodnia zaczęłam testować okulary blokujące to zabójcze dla melatoniny niebieskie światło. Razem z Kamilą testujemy je na wielu poziomach. Będziemy o tym pisać więcej.
Wybrałyśmy Eyeshield, bo to jedyne jak dla mnie tak solidnie zrobione okulary, z tak dobrymi szkłami i na dodatek mogą być korekcyjne.
Tak jak byłam sceptyczką, tak teraz jestem coraz większa fanką i od 19 wszystko co robię przy laptopie, tv i komórce, robię tylko w okularach.
To co widzę po paru dniach, to uczucie, kiedy mój organizm naturalnie zaczyna się „szykować do snu”, a wcześniej robiłam wszystko, żeby ten naturalny rytm zaburzyć.
 
Będziemy dalej obserwować zmiany i będziemy Wam pisać co zadziało się po paru tygodniach. Jak zmieniła się długość głębokiego snu, jak budzimy się rano i jak to wpływa na nasz całkowity stan zdrowia oraz regenerację tarczycy! Zaczęłyśmy mierzyć fazę głębokiego snu i o tym będziemy wkrótce pisać więcej.
 
Oczywiście jeśli chcecie podzielimy się naszym kodem rabatowym, który działa na stronie www.eyeshield.pl , gdzie można sobie takie okulary zamówić wg własnych preferencji oczywiście w niższej cenie! https://eyeshield.pl, kod: ogarnijhashimoto
 
My testujemy dalej, a Wy dajcie znać, jak u Was ma się sprawa ze snem. I czy rano już wstajecie żywe jak skowronki czy zmartwychwstajecie 😃? P.S. Prezes Halina chyba mi zazdrości, też by chciała takie
Pokaż znajomym:
Facebooktwitterlinkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top