5 mitów, w które uwierzyłam, kiedy zachorowałam na Hashimoto!

Hashimoto w naszym życiu zagościło jakieś kilkanaście lat temu. Wtedy otrzymałyśmy diagnozę lecz dziś wiemy, że choroba rozwijała się znacznie wcześniej. Przez lata zmagałyśmy się z jej objawami, próbowałyśmy z nią walczyć, potem podchodzić do niej z obojętnością, aż w końcu zaakceptowałyśmy ją. Dziś już wiemy, że była sygnałem dla nas, aby zmienić swoje życie. Ale o tym napiszemy Wam innym razem. Jak większość osób, po diagnozie, zaczęłyśmy szukać informacji w różnych miejscach. Były one najczęściej sprzeczne ze sobą. Również wielu lekarzy czy samozwańczych dietetyków, po weekendowych kursach, wprowadzało zamęt swoimi radami.

Dlatego postanowiłyśmy zebrać 5 największych mitów, z którymi spotkałyśmy się my lub osoby, z którymi pracujemy. W odpowiedzi na mnóstwo informacji, krążących szczególnie w Internecie, napisałyśmy bezpłatny e-book, w którym zebrałyśmy najważniejsze informacje dotyczące badań, diety, sportu i libido przy Hashimoto. Zapytałyśmy o te kwestie lekarza endokrynologa, dietetyka klinicznego, trenera personalnego oraz seksuologa. E-book możesz pobrać pod tekstem.

A teraz do rzeczy:

Mit 1. Wystarczy jedna tabletka, pół godziny przed śniadaniem.

Przez długie lata pracy z osobami chorymi na Hashimoto, nie spotkałyśmy ani jednej osoby, która brałaby tylko jedną tabletkę (najczęściej Letrox lub Eutyrox) i czuła się dobrze. Zazwyczaj ta tabletka nie wystarcza. Chorobie Hashimoto często towarzyszą chociażby niedobory witamin, których wspomniana tabletka nie uzupełni. Zdarza się, że występują dodatkowe choroby współistniejące, np. insulinooporność. Kiedy w naszym życiu pojawi się już choroba autoimmunologiczna, to zazwyczaj uporanie się z nią wymaga od nas większego wkładu, niż wzięcie jednej tabletki. Choroba jest często sygnałem, informacją, że coś w naszym życiu nie było tak, jak powinno. Często jej podłożem jest stres czy nieprzepracowane emocje. Dlatego warto podejść do naprawienia swojego zdrowia holistycznie. Hashimoto da się doprowadzić do remisji i żyć bez objawów.

Okazuje się również, że dobrym wyjściem dla niektórych osób, jest branie tabletki na noc. Z wielu względów jest to wygodniejsze i niektóre osoby czują się lepiej, zażywając w ten sposób tabletkę. Warto zapytać o to swojego lekarza i nie kombinować na własną rękę. 

 

Mit 2. Badania raz w roku.

Przez pierwsze lata swojej choroby mówiono nam, że wystarczy skontrolować się raz w roku, a na wizytę zrobić badanie TSH. Zdarzali się lekarze, którzy czasami zlecali badanie FT4. Dziś już wiemy, że to zdecydowanie za mało. Oczywiście nie musisz robić badań co miesiąc (chyba, że jesteś w ciąży lub ją planujesz), ale przynajmniej dwa razy w roku to podstawa. Szczególnie, kiedy czujesz, że coś jest nie tak i twoje samopoczucie dalekie jest od idealnego. Na wizytę kontrolną powinnaś mieć ze sobą wyniki przynajmniej trójki tarczycowej, czyli TSH, FT3 i FT4. Wnikliwy lekarz zaleca jeszcze dodatkowe badania, takie jak np. aktualna morfologia czy lipidogram. Więcej o badaniach przeczytasz w naszym e-booku.

 

Mit 3. „Tyje pani? Taka pani uroda, szczególnie z wiekiem”.

Tycie jest jednym z częściej występujących objawów przy Hashimoto. Do tego od razu widocznym. Jest to duży problem, szczególnie dla kobiet, które czują się mniej atrakcyjne, tracą poczucie własnej wartości i są przez to mniej pewne siebie. Warto tutaj wspomnieć, że są osoby, które nie mają takich problemów i nie nabierają dodatkowych kilogramów. Często spotykałyśmy się z reakcją ludzi: „Wy macie Hashimoto? Przecież po Was nie widać!” To chyba miał być komplement, ale pokazuje, jaki obraz osób chorujących krąży w społeczeństwie.

Wracając do tycia. Można utrzymywać prawidłową wagę, mając Hashimoto. Oczywiście może to być trudniejsze niż u osoby zdrowej i wiązać się z większymi wyrzeczeniami, ale jest to możliwe. W pewnym wieku metabolizm po prostu zwalnia i nie ma znaczenia czy jest się osobą chorą czy nie. Jeśli twoje wyniki są ok, ale nadal nie możesz schudnąć lub po prostu utrzymać wagi, to należy pogłębić diagnostykę. Przy Hashimoto może występować insulinooporność, która wiąże się z tym, że trudno jest schudnąć. Oczywiście nie tylko to jest jej objawem, ale może być sygnałem, który zmobilizuje nas do wykonania badań. Kolejną przyczyną tycia mogą być problemy z kortyzolem. Dlatego warto poprosić lekarza o dodatkowe badania, a jeśli nie chce się zgodzić i nie zwraca uwagi na nasze samopoczucie, to trzeba zmienić go na innego. Wiemy, że nie jest to łatwe, ale na szczęście jest coraz więcej specjalistów, którzy podchodzą bardziej holistycznie na człowieka. Dobrym pomysłem jest również wizyta u dietetyka, najlepiej klinicznego, który specjalizuje się w chorobach autoimmunologicznych. Na naszej grupie na Facebooku odbędzie się live z Pauliną Ihnatowicz (23.09, godz. 20.15), która jest uznanym dietetykiem klinicznym. Sama również ma Hashimoto i utrzymuje je w remisji.

Mit 4. Dieta przy Hashimoto nie ma znaczenia.

Prawdą jest, że nie ma jedynie słusznej diety przy Hashimoto, która pomoże wszystkim. Ale odpowiednie żywienie jest niezbędne, aby wygasić objawy i poczuć się lepiej. Ważne jest, aby zwracać uwagę na to co wkładamy na talerz i zjadamy. Nie jest prawdą, że wszystkim tak samo szkodzi gluten, nabiał czy strączkowe. Jest to indywidualna sprawa i dobry dietetyk świetnie sobie z tym poradzi. Na co zwrócić uwagę przy diecie w chorobach autoimmunologicznych? Dowiesz się tego z naszego pdf oraz podczas wywiadu z Pauliną.

 

Mit 5. Nie trzeba brać żadnych suplementów.

Na rynku istnieje wiele suplementów, które są tylko wypełniaczem z cukrem, bez żadnej wartości. Wynika to z tego, ze w Polsce nie ma regulacji dotyczących produkcji takich specyfików. I dlatego właśnie do sprzedaży trafiają takie cuda jak tabletki na apetyt czy na mocno ruszające się nogi😊 Dlatego kupując jakikolwiek suplement warto przyjrzeć się jaki ma skład (tak jak każdej żywności, którą jemy). Można się zdziwić jak różnią się między sobą te same witaminy (substancje wypełniające itp.).

Natomiast przy Hashimoto powinno się uzupełnić niedobory np. witamin. Bardzo często występuje niedobór witaminy D czy B 12. Nie każdy jest w stanie dostarczyć witaminy czy minerały z pożywienia. Wtedy warto sięgnąć po dodatkową suplementację. Ważne jest, aby robić to pod okiem lekarza, czyli najpierw sprawdzić niedobory w badaniach. Wiele razy słyszałyśmy, że lekarze przepisują suplementację selenem, bez zrobienia badań, a potem okazuje się, że pacjent miał go w górnej granicy normy. Nadmiar selenu może być toksyczny. Właściwie nadmiar każdej witaminy może nam zaszkodzić. Dlatego przed przyjęciem czegokolwiek, zróbmy badania i wybierajmy suplementy dobrej jakości.

 

Więcej informacji na nurtujące cię pytania z zakresu diety, badań, suplementacji, sportu i libido znajdziesz w naszym e-booku.

 

A Ty? Z jakimi mitami się spotkałaś?

 

POBIERZ E-BOOK (kliknij tutaj!)

Pokaż znajomym:
Facebooktwitterlinkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top